Pokazywanie postów oznaczonych etykietą start. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą start. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 sierpnia 2016

Umowa z agencją i reakcja taty

Hej kochani :*
Na początku już pojawiły się u mnie schody z rejestracją. Tak na dobry początek, bo czemu nie haha xD Ale już przechodzę do tego. Więc ok, zarejestrowałam się i czekam 1h, 2h,3h...NIC..4h,5h..to ja się już martwię kurde dlaczego oni nie dzwonią, przecież do inni już po 5 minutach mieli załatwione to wszystko. Ja już obsrana, że co się dzieje, więc dzwonie. Odbiera przemiła Pani, która mówi, że na ogól to oni dzwonią pierwsi, ale skoro już zadzwoniłam to może przeprowadzić rozmowę teraz :)
Pytania jakie mi zadawała:
* w jakim stopniu znam angielski?
* skąd mam referencje?
* co będę robić po programie?
* na jakie studia planuje iść?
Po czym oznajmiła, że zaraz wyśle mi umowę na e-mail, którą muszę wydrukować w 2 egzemplarzach, wysłać im i zapłacić pierwszą ratę. Oni nam drugi wydruk odsyłają, żebyśmy i my mieli jako potwierdzenie. Teraz czekam, aż zatwierdzą to, że umowa została podpisana i wyślą mi wszystkie dokumenty: formularz medyczny i referencje.

Tak jak w moim pierwszym poście pisałam - mój ojciec jest alkoholikiem ( takim raz na miesiąc/ raz na dwa miesiące tak żeby przepieprzyć pieniądze). Aktualnie jest ten czas kiedy jest po swojej "balandze" i dochodzi do siebie. Więc powoli zaczęłam swoje przygotowania do powiedzenia mu ( a uwierzcie mi, nie chce dostać w pysk od razu, jak jeszcze nic nie wiadomo). Zdobyłam się na odwagę i z moich ust wyleciały słowa, że "ja swojej najbliższej wypłaty nie będę wydawać, a odłożę sobie na dłuższy wyjazd zaraz po maturze". Z jaką odpowiedzią się spotkałam ? "Mnie to gówno obchodzi"
Nie jest źle. Myślę, że nawet dobrze mi idzie

A tutaj macie mój ryjek
Ps. Noszę jeszcze okulary, bez których nic nie widzę...no dobra...widzę...jakieś zarysy. Ale czego można się spodziewać po wadzie -1,5 


środa, 27 lipca 2016

Dlaczego Au Pair? Czyli post na powitanie

Więc tak jak to wypadałoby zacząć to "Cześć, jestem Ola i dzięki wsparciu mojej rodziny za rok postawię nogę w USA by spełniać swoje marzenia". Są tu dwa kłamstwa: nie jestem Ola i nie mam wsparcia od rodziny. Zacznijmy to tak by nie owijać w bawełnę (czy jak to tam się mówi) i powiedzmy tak jak jest.
Cześć, jestem Marta i urodziłam się w 1998r. co daje mi 18 lat i od września zaczynam klasę maturalną. Na co dzień chodzę do liceum o profilu prawniczo-dziennikarski co było najgorszym błędem tam pójść mając umysł ścisły (brawo ja). Mój ulubiony kolor to...różowy <3 no ewentualnie jeszcze biały, niebieski, złoty...i chyba każdy. Kiedyś uprawiałam dużo sportów co zamieniłam na pracę w TESCO, barach z fastfoodami ale planuje do tego wrócić. Mam brata Damiana i mieszkam razem z nim, babcią i od czasu do czasu z tatą pod jednym dachem. Teraz smutniejsza część..moja mama zmarła miesiąc przed egzaminami gimnazjalnymi, czyli kiedy miałam 16lat. Nie próbujcie sobie wyobrażać jak to jest być w wieku nastoletnim i dorastać bez matki przeżywając burzę hormonów, miesiączki itd. żeby tego było mało odkąd pamiętam mój ojciec jest alkoholikiem jednak staje się nim tylko na jakieś 2tygodnie przeciętnie raz na miesiąc lub na dwa miesiące by roztrwonić wszystkie pieniądze i bym razem z bratem wydawała swoje oszczędności na rachunki, spłatę jego ewentualnych długów lub zwyczajnie na jedzenie. Nie miałam i nie mam łatwo ale to wszystko mnie dużo nauczyło, nie ważne co się dzieje nigdy się nie poddam by w końcu być szczęśliwą. Momenty kiedy słyszę od wszystkich po kolei z mojej rodziny, że nic nie znaczę, nic nie osiągnę są naprawdę bolesną i dają po d*pie za przeproszeniem. Dlatego wyjeżdżam za rok czasu, chcę uciec, chce zawalczyć o swoje marzenia i pokazać że żyje i dobrze się trzymam.
Dlaczego Au Pair ?
Proste, kocham dzieci, zawsze kochałam i nie wyobrażam sobie żeby nie mieć z nimi styczności. To dzięki nim dalej żyje i to dzięki nim kocham to co robię. To one dają prawdziwe szczęście, którego tak często brakuje. 
Co będzie dalej ?
Zobaczymy, na chwile obecną zbieram na program co jest mega trudnę, ale nie poddam się i przypominajcie mi bym nigdy się nie poddawała

Buziaki, Marta
Ps. Właśnie odkryłam cudowny filmik na YT i muszę się z wami nim podzielić GOŚCIU WYMIATA !